Hodowla potwora!

Kilka lat temu po burdach na Marszu Niepodległości złożyłem wniosek o delegalizację ONR-u. Nie spotkało się to z szerszym poparciem. Jarosław Gowin, wówczas minister sprawiedliwości w rządzie Tuska, nie widział powodów do delegalizacji ONR-u. Dzisiaj – już w rządzie PiS-u – pewnie też nie widzi.

Tymczasem przez te lata ONR się rozrósł. Z marginesu polityki, wtargnął do centrum życia społecznego. Bo jak inaczej nazwać uroczystą mszę w białostockiej katedrze. Następna część uroczystości odbyła się w klubie studenckim Politechniki Białostockiej, gdzie zagrała kapela mająca w repertuarze takie o to piosenki: “Dumny nadczłowieku”, “Narodowi Socjaliści” czy “Biała Ku… Czarnucha”.

Tak się kończy bagatelizowanie radykalnej prawicy. Zarówno przez PO jak i przez PiS. W kuluarach można było usłyszeć, że PO w postaci narodowców hoduje konkurencję z prawej strony dla PiS. Nie wiem czy to prawda. Wiem, że wyhodowano potwora. I rośnie on nadal – tym razem przy absolutnej bierności PiS-u. Jarosław Kaczyński pewnie nie zaprosiłby łysych młodzieńców na obiad w swojej żoliborskiej willi ale z pewnością jest beneficjentem klimatu zastraszania przez łysych osiłków wszystkich środowisk innych, niż prawicowe.

Trzeba dziś stanowczości i jasnej deklaracji, że ONR to zło. Prezes PiS nie raz mówił o „przemyśle pogardy”, z którym należy walczyć i stawiać mu odpór. Więc stawmy. Zdelegalizujmy ONR!

Media społecznościowe:

Polecam: