List otwarty do Barbary Nowackiej!

Droga Barbaro. 

Byłaś i jesteś osobą wyjątkową dla polskiej lewicy. Od wielu lat z podziwem obserwowałem Twoje działania na rzecz równości społecznej, równouprawnienia, przeciwdziałania wykluczeniom czy zwalczania postaw rasistowskich i uprzedzeń ksenofobicznych. 

 

Pamiętasz pewnie, jak w grudniu 2016 amerykańskie czasopismo „Foreign Policy” umieściło Cię na liście FP Top 100 Global Thinkers, uzasadniając to udziałem w organizacji czarnego protestu przeciwko projektom zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Środowiska lewicowe ucieszyło także jak w styczniu 2017 wraz z komitetem inicjatywy ustawodawczej „Ratujmy Kobiety” otrzymałaś międzynarodową nagrodę „Dla wolności kobiet” im. Simone de Beauvoir. Swoją postawą i determinacją dawałaś nadzieję tysiącom kobiet w całej Polsce. 

 

Kilka tygodni temu zdecydowałaś się wesprzeć Koalicję Obywatelską gdzie dominującą rolę odgrywa Platforma Obywatelska. Była to zaskakująca deklaracja, choć zgadzam się z Tobą, że szeroki frontu opozycji przeciwko PiS to sprawa fundamentalna dla polskiej demokracji. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie aby tworzyć go w koalicjach powyborczych, a nie przed wyborami. 

 

Piszę te słowa w szczególnym czasie, bo pewnie miałaś okazję obejrzeć żenujący spektakl w wykonaniu polityka Platformy i jednocześnie Prezydenta Legionowa. Używał on seksistowskich i poniżających słów wobec kobiet, a będący na sali wpływowi politycy PO na czele z rzecznikiem tej partii, w żaden sposób nie zareagowali. 

 

Nie wierzę, że cała ta sytuacja Cię nie poruszyła! Nie wierzę także, że gdybyś była na tej sali to byś nie zareagowała. Wiem, że czujesz się źle ale normalne. To porostu nie jest Twoje środowisko Barbara. To między innymi głosami PO i Nowoczesnej odrzucono projekt ustawy liberalizującej ustawodawstwo dotyczące aborcji. To Ci sami ludzie, którzy od lat chcą Polaki konserwatywnej, a głos tego środowiska najlepiej wybrzmiał w pogardliwym języku prezydenta Legionowa.

 

Pamiętam, że jak wspólnie walczyliśmy o idę zjednoczeniową lewicy wielokrotnie powtarzałaś, że najważniejsze są wartości! One u polityka muszą pozostawać niezmienne bo tylko wtedy jest on wiarygodny. Pamiętam, że kiedy otwieraliśmy konwencję wyborczą Zjednoczonej Lewicy powiedziałaś „PiS i PO to ta sama drużyna”. W końcu pamiętam jak podczas debaty liderów partii politycznych w 2015 roku powiedziałaś „Głosując na PO, możecie być pewni, że już po wyborach jedna trzecia ich posłów przejdzie do PiS, dlatego głos oddany na nich, może być głosem straconym”. 

 

Czy obecnie język i sposób myślenia polityków Platformy się zmienił? Czy instrumentalne i pogardliwe traktowanie kobiet można usprawiedliwiać? Czy w końcu warto wspierać środowisko, które o sprawach ważnych, o które walczyłaś przez wiele lat, ma po prostu gdzieś? Platforma się nie zmieniła! To partia władzy i dla władzy zrobi wszystko! PiS od władzy może odsunąć również lewica. To tu jest Twoje miejsce i dziś jest dobry czas powiedzieć, pomyliłam się! Nie jest mi z Wami po drodze bo po prostu mnie oszukaliście! 

 

Na lewicy nie będziemy się oglądali na to co było. Nie będzie wypominania i obrażania. Ważne co przed nami i czas żebyś powróciła z otwartą przyłbicą, tu gdzie Twoje miejsce!

 

Mam nadzieję do zobaczenia.

Krzysiek

 

Media społecznościowe:

Polecam: